czwartek, 22 sierpnia 2013

Sherlock Holmes kontra Kuba Rozpruwacz


Tajemnica seryjnego mordercy z XIX-wiecznej Anglii, Kuby Rozpruwacza, do dziś nie została rozwiązana. Pewnie dlatego wciąż rozpala wyobraźnię i daje pożywkę do powstawania coraz to nowych sensacyjnych teorii. 

Na grę „Sherlock Holmes kontra Kuba Rozpruwacz” natknęłam się przypadkiem i jako wielbicielka sławnego detektywa, oczywiście musiałam w nią zagrać. Jej fabuła, jak sama nazwa wskazuje, oparta jest na historii Kuby Rozpruwacza, a akcja rozgrywa się w 1888 r. głównie w londyńskiej dzielnicy Whitechapel, gdzie ponad sto lat temu mordował Jack the Ripper. Twórcy gry zdecydowali się podjąć próbę rozwiązania jego zagadki, opierając się na jednej z dobrze znanych, choć kontrowersyjnych hipotez. Nie zdradzę tutaj której, żeby nie psuć zabawy. W każdym razie, gra przypomina paradokument – poznajemy ofiary mordercy,  czytamy tamtejszą prasę (nie wiem na ile materiały te są prawdziwe, choć wyglądają wiarygodnie, ale czytanie ich sprawiało mi ogromną przyjemność, zwłaszcza jak mogłam porównać je z dzisiejszymi gazetami), przewijają się prawdziwe postacie jak John Pizer czy Francis Tumblety. Przy okazji poznajemy całe tło społeczno-historyczne dzielnicy zamieszkałej przez londyńską biedotę. Autorzy gry zdecydowali się postawić na realizm, dlatego na wąskich, zaniedbanych, szarych uliczkach zaczepiają nas prostytutki, słyszymy nawoływania ulicznych handlarzy, widzimy śpiących pod kamienicami pijaków, wszędzie pełno jest niebezpiecznych zakamarków i podejrzanych typów. Pozwala nam to lepiej zrozumieć panującą w Whitechapel atmosferę i ciągły strach mieszkańców dzielnicy związany z walką o jutro. W takim miejscu kobiety były łatwym łupem dla mordercy, a wiele z nich się prostytuowało, by zarobić jakiekolwiek pieniądze.
Razem z detektywem o nieprzeciętnych zdolnościach Sherlokiem Holmesem i jego pomocnikiem doktorem Watsonem rozwiązujemy kolejne kawałki łamigłówki i próbujemy odpowiedzieć nie tylko na pytanie „kto jest mordercą”, ale również „dlaczego zabija”. Tworzymy profil mordercy, ustalamy przebieg zabójstw, przeglądamy zeznania świadków. Nie są to trudne zadania, bo przez cały czas prowadzi nas Holmes. Do wyboru mamy dwie możliwości poruszania się – pierwszo i trzecioosobową. Dla mnie łatwiejsze było poruszanie się pierwszoosobowe. Na koniec dowiadujemy się również dlaczego Kuba Rozpruwacz przestał zabijać.
Gra „Sherlock Holmes konta Kuba Rozpruwacz” nie jest już na polskim rynku nowością, ale ma to swoje plusy. Szczęściarze mogą ją kupić naprawdę za grosze. Polecam dokładne przeszukanie półek hipermarketów.