Gwiazda Grace Kelly wciąż świeci
jasno, choć od jej śmierci upłynęło już 30 lat. Nie była typową ulubienicą
Hollywoodu. Muza Alfreda Hitchcocka starannie dbała o swoją prywatność i
niewiele o niej mówiła, dlatego ta biografia wydaje się być jeszcze cenniejsza,
pomimo że kulisy życia aktorki nie zostały do końca odkryte.
Donald Spoto to znany amerykański
biograf gwiazd. Jego przyjaźń z Grace Kelly zaczęła się od krótkiego wywiadu,
który przedłużył się do kilku godzin, a ich znajomość przetrwała lata. Przez ten czas dobrze ją poznał i przeprowadził
z nią wiele rozmów, których fragmenty właśnie zostały opublikowane. Obraz aktorki,
który się z nich wyłania jest pod każdym względem elegancki, momentami wręcz
nudny, więc jeśli ktoś liczy na porcję skandali, których bohaterami często stają
się gwiazdy Hollywoodu, to się zawiedzie. Być może Spoto wybielił postać
księżnej Monako, bo chciał spełnić jej marzenie, które wyraziła w swoim
ostatnim wywiadzie, by zapamiętano ją „jako osobę, która coś osiągnęła, dobrą i
kochającą”. „Chciałabym pozostawić wspomnienie o człowieku porządnym i
pomocnym” – powiedziała wtedy. Jednak to podejrzenie wydaje się niesłuszne, za
to z łatwością można zauważyć, że biograf darzył szacunkiem i sympatią swoją
bohaterkę.
Grace Kelly została wychowana w
bogatej rodzinie, lecz nie należącej do elity Filadelfii. W domu otrzymała
rygorystyczne wychowanie. Jej najbliżsi nie wierzyli w talent aktorski Grace,
szczególnie ojciec o którego względy bardzo się starała, jednak z marnym
skutkiem. Chciała być aktorką teatralną, ale szybko okazało się, że to kamera
ją uwielbia i jej kariera potoczyła się w kierunku filmu. Pracowała z
najlepszymi a jej nazwisko przyciągało do kin tłumy, ale w Hollywood nie czuła
się szczęśliwa. Ślub z księciem Rainierem zakończył jej przygodę z aktorstwem. Miała
wtedy 27 lat i rozpoczęła zupełnie inną, życiową rolę – księżnej Monako.
Spoto opisuje Grace Kelly przez
pryzmat znanych wszystkim faktów z jej życia. Tego jaka była, co myślała, czego
pragnęła można jedynie się domyślać. Amerykański biograf przedstawia jedynie
wersję oficjalną, wielu faktów sam się domyśla i rzadziej niż powinien
przetacza komentarze Grace. Jednak z tych nielicznych wypowiedzi, przebija rozdarcie księżnej między tym co powinna, a
tym co by chciała, między rodziną i rolą żony księcia a aktorstwem. Wyczuwalna
jest w niej tęsknota za graniem w filmach. Prawdziwa Grace Kelly wciąż
pozostaje tajemnicą i tylko spojrzenie z czarno-białych zdjęć zdradza jej wielką wrażliwość. Jej życie na
pewno nie było bajką, co sama podkreślała.
Donald Spoto, Wyższe sfery. Życie
Grace Kelly, Wydawnictwo Dolnośląskie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz