niedziela, 12 sierpnia 2012

Wyższe sfery. Życie Grace Kelly


Gwiazda Grace Kelly wciąż świeci jasno, choć od jej śmierci upłynęło już 30 lat. Nie była typową ulubienicą Hollywoodu. Muza Alfreda Hitchcocka starannie dbała o swoją prywatność i niewiele o niej mówiła, dlatego ta biografia wydaje się być jeszcze cenniejsza, pomimo że kulisy życia aktorki nie zostały do końca odkryte.

Donald Spoto to znany amerykański biograf gwiazd. Jego przyjaźń z Grace Kelly zaczęła się od krótkiego wywiadu, który przedłużył się do kilku godzin, a ich znajomość przetrwała lata.  Przez ten czas dobrze ją poznał i przeprowadził z nią wiele rozmów, których fragmenty właśnie zostały opublikowane. Obraz aktorki, który się z nich wyłania jest pod każdym względem elegancki, momentami wręcz nudny, więc jeśli ktoś liczy na porcję skandali, których bohaterami często stają się gwiazdy Hollywoodu, to się zawiedzie. Być może Spoto wybielił postać księżnej Monako, bo chciał spełnić jej marzenie, które wyraziła w swoim ostatnim wywiadzie, by zapamiętano ją „jako osobę, która coś osiągnęła, dobrą i kochającą”. „Chciałabym pozostawić wspomnienie o człowieku porządnym i pomocnym” – powiedziała wtedy. Jednak to podejrzenie wydaje się niesłuszne, za to z łatwością można zauważyć, że biograf darzył szacunkiem i sympatią swoją bohaterkę.

Grace Kelly została wychowana w bogatej rodzinie, lecz nie należącej do elity Filadelfii. W domu otrzymała rygorystyczne wychowanie. Jej najbliżsi nie wierzyli w talent aktorski Grace, szczególnie ojciec o którego względy bardzo się starała, jednak z marnym skutkiem. Chciała być aktorką teatralną, ale szybko okazało się, że to kamera ją uwielbia i jej kariera potoczyła się w kierunku filmu. Pracowała z najlepszymi a jej nazwisko przyciągało do kin tłumy, ale w Hollywood nie czuła się szczęśliwa. Ślub z księciem Rainierem zakończył jej przygodę z aktorstwem. Miała wtedy 27 lat i rozpoczęła zupełnie inną, życiową rolę – księżnej Monako.

Spoto opisuje Grace Kelly przez pryzmat znanych wszystkim faktów z jej życia. Tego jaka była, co myślała, czego pragnęła można jedynie się domyślać. Amerykański biograf przedstawia jedynie wersję oficjalną, wielu faktów sam się domyśla i rzadziej niż powinien przetacza komentarze Grace. Jednak z tych nielicznych wypowiedzi, przebija  rozdarcie księżnej między tym co powinna, a tym co by chciała, między rodziną i rolą żony księcia a aktorstwem. Wyczuwalna jest w niej tęsknota za graniem w filmach. Prawdziwa Grace Kelly wciąż pozostaje tajemnicą i tylko spojrzenie z czarno-białych zdjęć  zdradza jej wielką wrażliwość. Jej życie na pewno nie było bajką, co sama podkreślała.

Donald Spoto, Wyższe sfery. Życie Grace Kelly, Wydawnictwo Dolnośląskie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz